Opisując ten samochód niewątpliwie trzeba stwierdzić, że jest to solidny i mało awaryjny samochód. Naturalnie pod względem jakości wykonania nie sięga do pięt "Japończykom", ale patrząc z perspektywy przejechanych 170 tys. km można smiało mówić, że najpoważniejszą sprawą była awaria nadmuchu z klimatyzacji.Pod względem komfortu bije na głowę konkurencję w postaci Opla Astry czy FIAT'a Brava. Odgłos pracy silnika jest ledwo słyszalny. Znakomity, oryginalny odtwarzacz CD jest funkcjonalny w formacie rzadko spotykanym: 2DIN (dwa razy większy panel). Fotel kierowcy jest regulowany na wysokość elektrycznie, dodatkowo ma ustawiane pokrętłem podparcie części lędźwiowej kręgosłupa. Na długich dystansach jest to rewelacyjny wynalazek.Osiągi jak na dosyć ciężkie auto są niezłe, przyspieszenie w granicach 12s z silnikiem 90-konnym jest dobrym wynikiem. Jedynym dużym mankamentem jest paliwożerność. W mieście przy włączonej klimatyzacji bez problemu można spalić 12l na setkę, przy spokojnym obchodzeniu się z gazem można spaść do 8l w mieście i ok. 6,5l w trasie przy prędkościach 100-110km/h. W porównaniu np. z Oplem Astra jest to poniżej krytyki.Podsumowując Ford'a Escort'a trzeba powiedzieć, że mimo wszystko jest dobrym samochodem, a koszty paliwa z nawiązką rekompensuje fakt, że się nie psuje.
Musze powedziec ze moj tata ma tkie auto i jest z niego bardzo zadowolony. Skromny niepozorny samochod. Polecam
Free web analytics