To jeden z najlepszych supersamochodów, miejsca ustępujący chyba tylko Ferrari Enzo. Spiczasta, długa maska sięgająca w nieskończoność od razu kształtem przywodzi na myśl bolidy Formuły 1. W środku kryje się najlepszy, najmocniejszy, seryjny silnik świata rodem z AMG, a potem sprawdzony w Woking u McLarena.Na pierwszy rzut oka bardzo efekciarski, drzwi otwierane do góry niczym skrzydła mają zapewne przypominać o ponadczasowym 300SL. W środku wytrawny kierowca wyścigowy może się rozczarować: dywaniki, elektronika, klimatyzacja, wszechogarniająca elektryka. Nic błędnego, jedno spojrzenie do tyłu pod zderzak i naszym oczom ukazują się "skrzydełka" dyfuzora mającego zapewnić przyczepność do drogi. Podwozie zostało zakryte w celu polepszenia aerodynamiki. Ceramiczne tarcze ściskane przez 8-mio tłoczkowe szczęki z przodu i 4-ro z tyłu również są kosmiczne, choć dla przeciętnego kierowcy mogą wydać się nieprecyzyjne i nieskuteczne.Podsumowując jest to najgenialniejsze i najlepsze jak dotąd zaadoptowanie technologii rodem z wyścigów do samochodu drogowego. McLaren, przy niewielkim udziale Merca (gwiazda, gadżety poprawiające komfort + silnik) stworzył najlepsze auto nadające się na tor jak i na ulicę. Gdyby jeszcze był ciut lżejszy, bo przy wadze ponad 1600kg jest to zbyt dużo. Cena również może powalić około 500 000 euro, no cóż bolidy F1 kosztują. Pewnie sam dźwięk jaki wydaje silnik kosztuje ze 100 000 euro, bo po prostu zwala z nóg.
Free web analytics