Witaj na stronie z najnowszymi moto wiadomościami z całego świata
Choć od blisko miesiąca zimowa pogoda nie rozpieszcza kierowców samochodów, to trzeba szczerze przyznać, że zimowe widoki są imponujące.Aby jednak z czystym sumieniem obserwować piękno natury, warto najpierw zadbać o kondycję naszego samochodu. W tak niskich temperaturach (grubo poniżej 15 st. C ranem) na jaw wychodzą wszelkie awarie związane z elektryką, instalacją gazową, hamulcami. Wymiana ogumienia na zimowe jest raczej oczywista - bez opon zimowych wszelka podróż w takim śniegu jest właściwie niemożliwa. Warto także zadbać o posiadanie łopaty do odśnieżania, odrobiny piasku lub soli, odmrażacza do zamków oraz odmarzacza do szyb (dużo zdrowsze dla szyb naszego auta niż drapanie ich skrobaczką, szczególnie gdy zimowy płyn do spryskiwaczy zamarza na naszych oczach)Czasami warto też namyślić się, czy pozostanie w domu nie jest lepszym rozwiązaniem niż podróż w tak trudnych warunkach. Dopiero gdy pozostawimy samochód w wykopanym przez nas miejscu postojowym będziemy mogli w pełni docenić uroki zimowego krajobrazu. Szczególnie, że prognoza pogody na najbliższe dni przewiduje powrót kilkunastostopniowych mrozów do Polski.
Odmrażacz o tyle mi się nie podoba, że rozpuszcza lód, potem alkohol paruje i wtedy na szybie się robi jeszcze większy syfek. Preferuję skrobaczkę ale generalnie staram się jej używać jak najmniej.
Odmrażacz do szyb to kiepska sprawa, chyba że ma się taki, który łatwo ściągnąć z szyb. Przeważnie odmrażacz ciężko schodzi i zostawia smugi na szybach. Odmrażacz ma sens tylko do przedniej szyby lub tylnej (chociaż generalnie lepsze jest podgrzewanie szyb), bowiem można go z nich łatwo usunąć (płyn ze spryskiwaczy i wycieraczki). Na bocznych szybach wystarczy dobra skrobaczka. Ostatnio kupiłem świetną w Auchan za ledwie 4 PLN - ma koniec zagięty do dołu i ściąga lód zaskakująco skutecznie.
Dobry pomysł. Po co jechać do pracy, zostańmy w domu:)
Free web analytics