Turbodziura
|
|
Turbodoładowanie silników spalinowych wprowadozno w latach sześćdziesiątych XXw. Pierwsze samochody charakteryzowały się potężna mocą przy wysokich obrotach, jednakże przy niskich obrotach moc i moment obrotowy gwałtownie spadały. Zjawisko to nosi nazwę turbodziury, gdzie wystepują duże zaburzenia w płynności rozwijanej mocy w zależności od obrotów silnika. Przy niskich obrotach samochód był wręcz "mułowaty", po przekroczeniu pewnej wartości obrotów samochód wystrzelał jak z katapulty. Było to niebezpieczne w szczególności dla niedoświadczonych kierowców. We wczesnych latach rozwoju był to podstawowy problem techniczny, a turbodoładowanie bylo stosowane w wyścigach samochodowych gdzie samochody jeździły wyłącznie na wysokich obrotach.
Po raz pierwszy z problemem sobie poradził Porsche w 1974r. wypuszczając 911 Turbo. Postarano się o to aby umożliwić turbinie kręcić się już przed właściwym doładowaniem. Rozwiązaniem stało się zaprojektowanie tzw. rury recyrkulacyjnej i zaworu. Przed powstaniem odpowiedniego ciśnienia do napędzenia sprężarki zostaje otwarta ścieżka recyrkulacyjna pomiędzy wlotem i wylotem świeżego powietrza z turbiny. Dzięki temu łopatki turbiny kręcą się bez zwalniania przez spaliny. Gdy wystąpi wyższe ciśnienie zawór zamyka recyrkulację, a już obracająca się sprężarka szybko doładowuje powietrze do cylindrów. Dzięki takiemu rozwiązaniu jazda stała się płynna i powstała możliwość upowszechnienia turbodoładowania jak np. w nowoczesnych silnikach diesla.
Na zdjęciu Porsche 911 Turbo z 1974r. Pojemność silnika 2994cm3, moc 260KM. [fot. http://www3.uk.porsche.com] |